Miliony Polaków nie mogą się mylić

No tak… Spełnił się mokry sen Sergiusza Ryczela. Ciągnąca się przez ostatni rok saga transferowa „Robert Lewandowski przechodzi do Bayernu Monachium” szczęśliwie znalazła swoje zakończenie. Z happy endem. Robert Lewandowski rzeczywiście przeszedł do Bayernu i jako pierwszy polski piłkarz (nie licząc bramkarzy) od czasów Zbigniewa Bońka zagra w jednym z najsilniejszych, o ile nie najsilniejszym klubie świata. Uszczęśliwił przy tym wiele osób:

1. Cieszy się przede wszystkim sam Robert i ma z czego – Borussia to fajna drużyna, ale teraz ma szansę zostać najlepszym wśród najlepszych. Pep Guardiola mu trochę ułatwił sprawę – w Monachium czeka już na niego jego ulubiony asystent z Dortmundu.

Image

2. Z oczywistych względów cieszą się doradcy Roberta. Na ich miejscu też bym się cieszył. Muszę w tym miejscu posypać głowę popiołem, bowiem przez moment (dłuższy) wątpiłem w profesjonalizm Cezarego Kucharskiego. Opchnąć do innego klubu napastnika strzelającego cztery gole Realowi, do tego z wygasającym kontraktem to nie sztuka. Ale zagwarantować mu jeden z wyższych kontraktów w Bayernie Monachium to rzecz mistrzowska.

2. Władze Bayernu się cieszą, bo za darmo pozyskali napastnika gwarantującego dwadzieścia goli w sezonie.

3. Władze BVB też się cieszą, że ta medialna szopka znalazła swój koniec i mogą powoli myśleć o budowaniu drużyny na nowy sezon.

4. Cieszą się polscy dziennikarze, bo będą mieli o czym pisać przez następne lata.

5. Wreszcie cieszą się polscy kibice, bo jednak Polak potrafi – wykiwał Niemca, co oszukać chciał Polaka i podwyżki długo nie dawał.

Fakt, że będzie Polak grał u Nowego Niemca nie ma znaczenia. Nie ma też znaczenia, że ten Nowy Niemiec, to kiedyś był kwintesencją okupanta Niemca. To u Nowego Niemca grali Sepp Maier, który zatrzymał Latę w 1974 oraz Gerd Mueller, który w „meczu na wodzie” zatopił drużynę Kazimierza Górskiego…

Teraz jest jednak inaczej. To już nie jest zły Bayern, w którym grali naziści i esesmani (Effenberg, Jancker), alkoholicy (Basler, Strunz), psychopaci (Kahn), podrywacze cudzych żon (Matthaeus), chamy (Jeremies) i generalnie piłkarze źli, brzydcy, toporni, wygrywający tylko dzięki szczęściu i sędziom. Co to to nie… Teraz Bayern jest sexy jak brzuch CR7 i oczy Olivii Wilde w jednym. Ma sexy trenera, sexy piłkarzy, sexy stadion, sexy budżet… wszystko sexy. Wszyscy piłkarze ładni, mili, eleganccy, bogaci… generalnie idealny materiał na przyszłych zięciów. Mówi się, że jeden obraz wart jest więcej niż 1000 słów…

Bitte schön:

Image

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s