Seven Fetival Music& More, czyli Węgorzewo odsłona kolejna

Polska jest swoistym muzycznym paradoksem. W opozycji do dramatycznie słabych wyników sprzedaży płyt, braku porządnej koncertowej i około koncertowej infrastruktury oraz mediach, które uparcie od lat promują Rubika tych samych „artystów”, a z najlepszej (bezwzględnie!) wokalistki ostatnich lat tworzą jurorkę telewizyjnego show znajdują się występy live. Można nawet rzec, że Polska koncertami stoi. Po latach (po)komunistycznej posuchy na przestrzeni dosłownie kilku lat grali u nas prawie wszyscy liczący się obecni artyści świata oprócz Bon Jovi i  Justina Biebera.

Oczywiście przesadzam, ale fakty i tak są imponujące. Mieliśmy Lady Gagę, Metallicę, sto koncertów U2, Stonesów, Peal Jam, Alice In Chains, Faith No More, Chemical Brothers, Prodigy, Red hot Chilli Peppers, Wielkiego Świstaka 50 Centa, Madonnę… Wymieniać można długo. To zaskakujące biorąc po uwagę fakt, że Polska nie spełnia podstawowych chociażby warunków do realizacji poważnego koncertu. Transport – leży. Baza noclegowa – nie istnieje, a jak jednak się pojawi to złożona jest w 100% z pola namiotowego. Infrastruktura muzyczna? To klasa sama w sobie. Kluby, które pamiętają Gierka i stadiony  oraz hale widowiskowo-sportowe pamiętające  budowane w czasach kiedy akustyka nie przewidywała pojawienia się czegoś takiego jak wzmacniacz….[i]

Bardzo mnie to intryguje, ponieważ budzi moje skojarzenia z naszą piłkarską ekstraklasą. Przypomina sytuację, w której to po polskich boiskach biegaliby Leo Messi i Cristiano Ronaldo, a bramki, powiedzmy, Znicza Pruszków strzegłby Gianluigi Buffon.

Nie ma co narzekać – pomimo katastrofalnego stanu rodzimego rynku muzycznego mamy jeden z najlepszych festiwali w europie (Open’er), jeden z największych (Przystanek Woodstock), a teraz mamy kolejną odsłonę festiwalu najbardziej… ekologicznego. I o ile może to źle brzmieć, ponieważ hasło ekologia zostało trochę pobrudzone przez różnych oszołomów przypinających się do drzew i niemyjących się częściej niż raz w miesiącu aby chronić środowisko naturalne, to idea przyświecająca festiwalowi w Węgorzewie jest szczytna.

Po pierwsze promują Mazury, które pięknym miejscem są i basta (nie odwiodą mnie od tej opinii nawet bandy turystów noszących sandały i szare skarpetki do połowy łydki, zachowujących się do tego zdecydowanie nieekologicznie). Na oficjalnym forum festiwalu znajduje się link, pod którym można głosować na ten region i pomóc mu uzyskać status jednego z siedmiu nowych cudów natury.

Kolejnym pomysłem organizatorów jest promowanie „ekologicznego stylu życia”. Ja bym to nazwał raczej przypomnieniem pryncypialnych paradygmatów kultury osobistej czylinie śmieć i szanuj przyrodę, ale pomysł jest dobry i mam nadzieję, że organizatorzy innych wydarzeń masowych (a tym bardziej ich widzowie) pójdą tym śladem.

Wreszcie najważniejsze – nikt by nie przyszedł na festiwal muzyczny tylko po to, by móc sobie posprzątać czy słuchać Ani Wyszkoni, Rubika lub Stachurskiego. W dotychczasowych edycjach festiwalu w Węgorzewie przewinęła się armia polskich gwiazd – były to m.in. Coma, Myslovitz, Vader, Renata Przemyk, Armia, Sweet Noise, Lao Che, KSU, Hunter, Acid Drinkers i wiele innych mniej lub bardziej znanych zespołów. Do tego doszli oczywiście goście międzynarodowi – chociażby The Stanglers, Soulfly, Dog Eat Dog, Paradise Lost czy Biohazard.

Wiele wskazuje na to, że kolejna edycja Seven Festival również zostanie mocno obsadzona. Na razie wiemy o trzech zespołach. Swój udział potwierdziły utalentowane śliczne dziewczyny z Indica, troszczący się o środowisko prekursorzy hard-core’a  – Pro-pain oraz szwajcarski Samael.

A mamy dopiero luty – co nam zaserwują organizatorzy do lipca? Przekonamy się. Na razie pozostaje tylko czekać. I sprzątać.


[i] Oczywiście są wyjątki  – Atlas Arena w Łodzi jest nowoczesna, przestronna, dobrze nagłośniona i nadaje się idealnie do cudownego wręcz odbioru… meczów siatkarskich. Koncertowego klimatu po prostu nie ma. Ale przynajmniej nie ma ryzyka, że tynk spadnie komuś  na głowę.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s